Forum  Strona Główna



 

Piłka nożna
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Cafe Rene
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rene 13
Szeregowiec



Dołączył: 06 Mar 2007
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Cytadeli Bractwa

PostWysłany: Nie 21:03, 06 Maj 2007    Temat postu:

Końcem świata byłoby spoznienie sie z organizacja oraz stadionami na euro 2012.Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Venom_Blitz
Angielski Lotnik



Dołączył: 29 Mar 2007
Posty: 64
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Castle Wolfenstein

PostWysłany: Pon 17:18, 07 Maj 2007    Temat postu:

Oczywiście możemy sobie tak tu żartować ,ale organizacja tego typu imprez wymaga duzej odpowiedzialności (o kosztach juz nie wspomne ale całe szczęscie nie ida z naszej kieszeni Wink ) a termin wbrew pozorom jest dość krótki -trzeba zbudowac olbrzymie zaplecze nie tylko sportowe.Ale miejmy nadzieje że wszystko pójdzie po dobrej myśli i bedziemy mogli ogladać mecze na żywo!

Zatem wypada tylko czekać na Euro 2012...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ślązek
Bohater Ruchu Oporu



Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 2176
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Nie 0:48, 13 Maj 2007    Temat postu:

Niedawno Cracovia niespodziewanie pokonała w Kielcach Koronę 2:1. Wynik meczu już w 12 minucie otworzył Dariusz Kłus. W polu karnym Tomasz Moskała niefortunnie kopnął piłkę, a ta trafiła pod nogi obrońcy Korony. Ten jednak na tyle niefortunnie wybił piłkę, że ta trafiła prosto do Kłusa, który mocnym strzałem zdobył bramkę. Tuż przed zakończeniem pierwszej części gry na listę strzelców wpisał się Piotr Giza, który wykorzystał dobre podanie Pawła Nowaka, który swój udział miał również przy pierwszym golu. Po zmianie stron, w 59 minucie gospodarze zdobyli kontaktowego gola. Ze skrzydła podawał Robak, a autorem bramki został Maciej Kowalczyk. Jednak na doprowadzenie do remisu brakło już czasu, a spotkanie zakończyło się zwycięstwem Cracovii 2:1. Goście wystąpili w składzie: Cabaj - Wacek, Skrzyński, Radwański - Kłus, Baran (64' Szwajdych) - Pawlusiński (68' Bania), Giza, Nowak - Bojarski (80' Wojciechowski), Moskała.

Już dzisiaj czekają nas derby Krakowa - Cracovia podejmował będzie na własnym boisku Wisłę, która bezbramkowo zremisował w ostatniej kolejce z Zagłębiem Lubin. Jeśli w tym spotkaniu Pasy pokażą się z tak dobrej strony jak w meczu z Koroną (ostatnia kolejka) to z pewnością mają szansę na 3 punkty. Cracovia aktualnie zajmuje 7 miejsce w tabeli. Ma punkt straty do Lecha, 2 do Wisły i 3 do Korony. Przewaga Legii jest już raczej nie do odrobienia, nie mówiąc o Zagłębiu i GKS-ie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kaka25
Gestapowiec



Dołączył: 25 Mar 2007
Posty: 183
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: San Siro

PostWysłany: Pon 15:47, 14 Maj 2007    Temat postu:

Wisła-Cracovia 0:0 prawdę mówiąc nie tego oczekiwałem po derbach Krakowa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Adi Pokrywka
Żandarm



Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 367
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:51, 15 Maj 2007    Temat postu:

za to jak zwykle ,,nie zawiedli" pseudokibice Confused czy w tym kraju naprawde ludzie nie moga się wybrać na stdion dla samej rozrywki, czy musza napie***** i rozpier**** wszystko co popadnie Question Mad My na własnych idiotów znaleźć sposobu nie możemy, a chcemy Euro organizować? Wstyd, chamstwo i degrengolada Confused

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kaka25
Gestapowiec



Dołączył: 25 Mar 2007
Posty: 183
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: San Siro

PostWysłany: Śro 16:41, 16 Maj 2007    Temat postu:

Przed nami finał ligi mistrzów ja jestem za Milanem (nic nowego) a wy?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
trumniak
Angielski Lotnik



Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 96
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:00, 16 Maj 2007    Temat postu:

Będę za Liverpool'em, gdyż nienawidzę włoskiej piłki, a zwłaszcza tego ***** pipo inzaghiego. Sorry ale to najbardziej znienawidzony przeze mnie gracz (obok Materazziego) , jak widzę jego grę to mam ochotę rzucić jakimś przedmiotem w telewizor Twisted Evil .

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
laske
Porucznik



Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lębork

PostWysłany: Czw 11:52, 17 Maj 2007    Temat postu:

Ja również jestem za Liverpool'em gdyż Milan wyeliminował Manchester United.Wczoraj odbył się finał Pucharu UEFA,w którym zwyciężyła Sevilla CF pokonując Espanyol Barcelona po rzutach karnych 3-1(po dogrywce było 2-2).Bardzo kibicowałem Katalończykom,ale jak tu wygrac jeśli się nie strzela 3 karnych.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ślązek
Bohater Ruchu Oporu



Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 2176
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Czw 12:44, 17 Maj 2007    Temat postu:


kaka25 napisał:
Przed nami finał ligi mistrzów ja jestem za Milanem (nic nowego) a wy?
A według mnie to mógłbyś napisać coś więcej...

Wczoraj, w finale Pucharu UEFA Sevilla pokonała w rzutach karnych Espanyol. Faworyzowani obrońcy tego trofeum jednak nie potrafili poradzić sobie w niektórych momentach z dobrze grającą drużyną Espanyolu. Wielkie wrażenie zrobił na mnie Albert Riera. Trudno w to uwierzyć, ale tym piłkarzem zachwyciłem się już parę lat temu, kiedy jeszcze jako zawodnik Bordeaux rywalizował w Pucharze UEFA z którąś z polskich drużyn (niestety nie pamiętam którą, a nie chcę nikogo wprowadzać w błąd). Wtedy jednak był to zawodnik przeciętny, a oprócz kilku udanych meczy miał też wiele takich, w których wypadł fatalnie. W tym sezonie w Espanyolu Riera prezentuje się wyśmienicie, co pokazał choćby we wczorajszym meczu. Jak żałowałem, że jego świetny strzał z woleja ze skrzydła końcami palców na poprzeczkę sparował Palop:). Niestety po czerwonej kartce dla Moisesa Hurtado obraz gry się zmienił, Sevilla przycisnęła, a Espanyol został zamknięty na własnej połowie. Dziwić się można, dlaczego podopieczni Juande Ramosa nie potrafili zdobyć gola, a mieli na to wiele okazji. Mogliśmy wczoraj oglądać ciekawą i do końca trzymającą w napięciu dogrywkę. Sevilla po strzeleniu gola nieco się zdekoncentrowała, co wykorzystali zawodnicy Espanyolu, a w zasadzie sam Jonatas. W rzutach karnych więcej szczęścia mieli obrońcy tytułu. Bardzo dobrze interwencje Palopa i nieporadność piłkarzy Espanyolu, z 'drugiej strony' fatalny kiks Daniela Alvesa i strzał nad bramką. Brawa należą się obu drużyną, ponieważ stworzyły wczoraj bardzo dobre widowisko. Jednak to Sevilla zwyciężyła i po raz drugi z rzędu udało jej się zdobyć Puchar UEFA.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rene 13
Szeregowiec



Dołączył: 06 Mar 2007
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Cytadeli Bractwa

PostWysłany: Czw 14:51, 17 Maj 2007    Temat postu:

Nic się nie poradzi na pseudo-kibiców i już,będą dalej rozpier****ć i siać zuo i ch*j.koniec

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ślązek
Bohater Ruchu Oporu



Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 2176
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Czw 16:54, 17 Maj 2007    Temat postu:


Rene 13 napisał:
Nic się nie poradzi na pseudo-kibiców i już,będą dalej rozpier****ć i siać zuo i ch*j.koniec
Akurat co do meczu Cracovii z Wisłą to nie ma się co dziwić, że kibice zachowali się tak, a nie inaczej. Jak wiadomo było to spotkanie derbowe, spotkanie dwóch znienawidzonych przez siebie drużyn. Oczywiście w innych krajach nawet na takich meczach jest spokój, ale wiadomo, to Polska... Gdyby zaczęto karać chuliganów znacznie surowszymi karami niż było do to dej pory, to chamstwo i bijatyki na krajowych stadionach by się skończyły. A jak nie, to przynajmniej byłoby ich o wiele mniej, niż jest teraz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rene 13
Szeregowiec



Dołączył: 06 Mar 2007
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Cytadeli Bractwa

PostWysłany: Czw 18:41, 17 Maj 2007    Temat postu:

To wyobraź sobie kibica legi warszawa w środku Opola a na dodatek jest w szaliku,koszulka z logiem itd.Skanduje że legia super a oni to ch***e.Wyobraź sobie co po nim by zostało Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ślązek
Bohater Ruchu Oporu



Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 2176
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Czw 20:45, 17 Maj 2007    Temat postu:

O, napiszą parę słów o meczu Pucharu Ekstraklasy pomiędzy Zagłębiem a Groclinem. Do samego początku meczu zastanawiałem się w ogóle, czy jest sens oglądania tego spotkania. Okazało się jednak, że był, ponieważ to spotkanie okazało się naprawdę kapitalnym widowiskiem. Gdy goście strzelili bramkę na 3:1 byłem praktycznie pewien, że Lubinianie już się nie podniosą. Jednak udało się im doprowadzić do remisu, dzięki czemu mecz w końcówce zrobił się jeszcze ciekawszy.

Najlepszy na boisku był zdecydowanie Chinyama. 2 bramki, z tego co pamiętam także asysta, tak naprawdę to jemu Groclin może zawdzięczać remis w meczu z Zagłębiem. Gość ściągnięty z Zimbabwe, a widać, że talent ma co najmniej duży. Tylko gdyby udało mu się utrzymać taką skuteczność jeszcze na inne spotkania, szczególnie w Orange Ekstraklasie - to dopiero byłby sukces. Z tego co wyczytałem, to zawodnik z Afryki zdobył w tym sezonie w spotkaniach ligowych tylko 2 gole, więc nie jest to jakaś powalająca statystyka biorąc pod uwagę to, że tyle samo trafień zaliczył w jednym pojedynku w Pucharze Ekstraklasy. W dodatku wyróżnił się także świetną grą, nie tylko skutecznością. Jestem ciekaw, jak Chinyama będzie radził sobie w końcówce sezonu.

Rene 13 napisał:
To wyobraź sobie kibica legi warszawa w środku Opola a na dodatek jest w szaliku,koszulka z logiem itd.Skanduje że legia super a oni to ch***e.Wyobraź sobie co po nim by zostało Razz
Pragnienie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kaka25
Gestapowiec



Dołączył: 25 Mar 2007
Posty: 183
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: San Siro

PostWysłany: Pią 10:10, 18 Maj 2007    Temat postu:

Jak na Orange Ekstraklase to rzeczywiście jest dobry ale w silniejszej lidze by sobie nie poradził.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ślązek
Bohater Ruchu Oporu



Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 2176
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Czw 15:47, 24 Maj 2007    Temat postu:

Po czterech latach przerwy Milan znów triumfuje w piłkarskiej Champions League;D! Przed meczem finałowym to Rossoneri byli minimalnym faworytem i nie zawiedli. Spotkań nie wygrywają drużyny, które stworzą sobie więcej sytuacji na zdobycie gola, tylko drużyny, które więcej ich wykorzystają.

Początek meczu należał zdecydowanie do Liverpoolu. Podopieczni Ancelottiego nie myśleli chyba, że The Reds już na samym początku meczu przycisną i będą chcieli jak najszybciej wyjść na prowadzenie. Tak jednak się nie stało, ale sytuacje ku temu były. Najpierw fatalny błąd popełnia Jankulovski, do piłki dobiega Pennant, ale jego strzał znakomicie broni Dida. Następnie w roli główniej znów wychowanek Arsenalu, tym razem jednak podaje do wbiegającego w pole karne Gerrarda, ale kapitan angielskiego zespołu nie trafia dokładnie w piłkę i akcja zostaje wyjaśniona przez defensorów Milanu. Trzeba śmiało powiedzieć, że Liverpool był w pierwszej połowie stroną przeważającą. The Reds bardzo często atakowali, ale ataki te nie przynosiły oczekiwanych rezultatów w postaci bramki. W bramce Rossonerich znakomicie spisywał się tym razem Dida, którego jak się wczoraj dowiedziałem w tym sezonie kibice Milanu wystawili na aukcji internetowej:). We włoskiej ekipie z pewnością trzeba wyróżnić także pożytecznego zarówno z przodu jak i z tyłu Gennaro Gattuso. Trochę mniej widoczny był Kaka, ale Brazylijczyk także rozegrał bardzo dobre zawody. Jednak dobrym pomysłem Rafy Beniteza było wystawienie do pierwszego składu Javiera Mascherano, który na krok nie opuszczał Kaki. Wciąż bardzo niepewnie grał Jankulovski, który popełnił wczoraj kilka poważnych błędów. Nie wiem, czy zjadła go trema, bo przecież Czech w tym sezonie zaliczał bardzo dobre występy zarówno w meczach Serie A jak i Champions League. W pamięci utkwił mi jeszcze strzał Xabiego Alonso z około 20 metrów, który minimalnie minął słupek bramki Didy. Szczerze mówiąc to piłkę widziałem już w siatce, ale na szczęście tak się jednak nie stało. Niespodziewanie bardzo ważną postacią w zespole Liverpoolu był niezmordowany Pennant, który często napędzał grę i konstruował akcję swojego zespołu. Osamotniony Inzaghi nie mógł za dużo zdziałać, ponieważ przez praktycznie całą pierwszą część gry był starannie kryty przez defensorów L'poolu. Gdy wydawało się, że po 45 minutach wciąż utrzymywać będzie się wynik 0:0 na 18 metrze Xabi Alonso fauluje Kakę, do piłki podbiega Pirlo. Włoch uderza, piłka dosyć szczęśliwie odbija się od Inzaghiego i wpada do siatki. Zupełnie zmylony Reina nie miał nic do powiedzenia i do do szatki to Milan zszedł z jednobramkowym prowadzeniem.

Druga połowa praktycznie nie różniła się niczym od pierwszej. Liverpool jeszcze częściej atakował, ale wciąż nieskutecznie. Coraz odważniejsze kontrataki wyprowadzali Rossoneri, ale te także nie przynosiły efektów. Kto wie, czy gdyby Carragher nie popchnął na początku drugiej części gry wychodzącego na czystą pozycję Kaki, to Milan nie zdobyłby drugiej bramki. Przed rzutem wolnym wykonywanym przez Pirlo któryś z komentatorów zapytał się, czy Włoch znowu będzie strzelał w Inzaghiego :) Tak się jednak nie stało, a piłka minęła bramkę Reiny. Gra wciąż wyglądała tak samo, tyle że pod bramkę Milanu coraz częściej zapędzali się obrońcy Liverpoolu, co otwierało drogę do bramki Anglików. Wyraźnie było jednak widać, że Rossoneri nie myślą o strzeleniu kolejnego gola, tylko o tym, żeby ta sztuka nie udała się rywalom. Chyba najlepszą okazję dla The Reds w drugiej połowie (nie licząc tej w końcówce, która zakończyła się golem) zmarnował kapitan zespołu - Steven Gerrard, który sam na sam z Didą nie był w stanie pokonać brazylijskiego goalkeepera. Oczywiście za całą tą sytuację trzeba mieć pretensje do defensorów Milanu, którzy wczoraj grali dosyć niepewnie. Kilka chwil później pretensje trzeba było mieć do sędziego <;)>, który gdyby Gerrard trafił do siatki zaliczyłby asystę. Kluczowym momentem spotkania była 82 minuta, kiedy to znakomite zagranie Kaki na bramkę zamienił Pippo Inzaghi, zdecydowany bohater wczorajszego meczu. Liverpool znów rzucił się do ataku, żeby w końcu w 88 minucie zdobył kontaktową bramkę. Po rzucie rożnym piłkę przedłużył Crouch, a na listę strzelców wpisał się Dirk Kuyt. Holender jednak był chyba na pozycji spalonej... Na szczęście Anglikom nie udało się zdobyć wyrównującej bramki i to zawodnicy Milaniści mogli cieszyć się, już po raz siódmy, ze zwycięstwa w piłkarskiej Lidze Mistrzów:)!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Cafe Rene Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
deox v1.2 // Theme created by Sopel & Download

Regulamin